preferencje

20130505_1 20130505_2 20130505_3

Kwiaty zdają się u N wzbudzać większe zainteresowanie niźli rower.

20130505_4

20130505_5

Advertisements

9 comments

    1. Prawdziwa. Co więcej boi się mrówek ostatnio… ale w momentach zapomnienia, jest rewelacyjnym ogrodnikiem. (Dziękuję za nieustanny doping miłym słowem. :-))

    1. Rozmiar to 48-52cm, ładnie siedzi na głowie i mocno przylega z każdej strony. (Niejednokrotnie ubrania 2-3lata są na N niedobre, bo przez głowę nie możemy ich przecisnąć.) Początkowo N przeszkadzało zapięcie ocierające się o szyję, ale jak wsiadła na rower zapomniała o problemie. Ciżeko mi ocenić kask – nie bardzo mam porównanie, to pierwszy jaki kupiłyśmy. Bezpieczeństwa mam nadzieję nie musieć oceniać, bo raczej nie mam w domu wyczynowca. :-) Oglądałam się za nutcase’ami na przyszłość, jak dojdzie do bardziej ekstremalnych wyczynów.

  1. a ja mam wyrzuty, ze tak malo czasu na ten rower…Przyznam tez , ze choc kask (ten sam zreszta) posiadamy, to najczesciej go nie zabieramy…Nutcase kupilam chyba Mai, ale nie przypominam sobie by czyms sie roznil (?).

    1. ale nutcase’y mają takie… zabudowane wersje na motor :-) przemówiła do mnie różnorodność typów kasków tej firmy… fakt, że zajmują się ściśle produkcją kasków a nie jeszcze produkcją rowerów dla dopełnienia wachlarza usług. może to uśpiło moją czujność, ale coś wybrać trzeba. na pewno jednak różnią się ceną… a że na wstępie nie spodziewałam się wyczynowej jazdy, wybór padł na gogle które tworzyły miły dla mojego oka komplet razem z rowerem skuterem i dzwonkiem prędkościomierzem. na wstępie wiadomo, że zależy nam przede wszystkim na wyrobieniu prawidłowego nawyku u malców. (myślę, że niepotrzebnie masz wyrzuty sumienia… dość szybko przedstawiłaś Lily rower… myślę, że gdyby chciała więcej na nim jeździć na pewno by tak było… dzieci nie mają problemów z okazywaniem na czym im najbardziej zależy… te maluchy mają ciężko… mają tyle możliwości, że aż żal, że doby nie da się wydłużyć.)

  2. Masz racje,a ile ja chcialabym zrobic!a co do kasku to dzis bylysmy na rowerze (o matulu ile trwa taka trasa kiedy po drodze pelzaja a to slimak,a to labedz wysiaduje jajko,a to patyk taki fajny lezy…),zauwazylam niestety ze ulamal sie w nim kawalatek z boku:(

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s